Wiadomości z Ostrowca Świętokrzyskiego

Powrót
2017-12-18 10:17:16

Od zawsze z nr 7

Piąty sezon w barwach pomarańczowo - czarnych. Jeden z najdłużej grających zawodników w KSZO Odlewni. Kapitan Drużyny Wojowników - Maciek Jeżyna jest dziś naszym gościem. 

Zdjęcia/załączniki do artykułu:

Kliknij na ikonę aby powiększyć załącznik

Obok byłego reprezentanta kraju Kamila Tylutkiego, to on "zamieszał w głowie" młodemu Jeżynie.

Drużyna Wsparcia: Maciek ile to już lat w Ostrowcu? Chyba poza Karolem, Kamilem, Michałem czy Maćkiem Cukierskim jesteś najdłużej grającym u Nas piłkarzem?!

MJ: Hmmm piąty sezon, zleciało nie wiem kiedy… Karol, Maciek, Kamil i Michał i Tomek (tylko już nie w roli zawodnika), to ekipa która pozostała od czasów kiedy zacząłem grę w KSZO. Można jeszcze Dimkę zaliczyć do tego grona bo on przyszedł też w tym sezonie tylko po pierwszej rundzie.

DW: Skąd narodził się pomysł gry w Ostrowcu? Grałeś wcześniej w najwyższej lidze w kraju (obecnej Superlidze), skąd w ogóle pomysł na grę tutaj?

MJ: Pomysł na grę w Ostrowcu pojawił się w … Radomiu. Po sezonie gdzie z ekipą UT-H Radom w pierwszej lidze zajęliśmy wspaniałe 4 miejsce, okazało się że władze miasta wolą wyłożyć kasę na siatkówkę ( Czarni Radom ) i całkowicie obciąć budżet na piłkę ręczną. Cała ekipa została bez klubu i właśnie wtedy pojawił się pomysł Ostrowca i zrobienia tam pierwszej ligi. Tak powstał radomski zaciąg, bo dojeżdżało z Radomia wtedy chyba 8 czy 9 osób. Kolejna sprawa szukałem klubu, który znajduje się w pobliżu Puław.

Maciek w Wiśle Puławy, kategoria wiekowa - dzieci, 2005 r.

Maciek w Wiśle Puławy, kategoria wiekowa - dzieci, 2005 r.

DW: Pamiętasz jeszcze debiut w Ostrowcu, czy w pamięci bardziej utkwił moment awansu do 1 ligi?

MJ: Sam debiut może nie zapadł mi w pamięci, ale pierwsze dni w Ostrowcu pamiętam jak dziś, przeżywałem naprawdę szok patrząc na to jak drużyna w 2 lidze może być zorganizowana, jaką ma piękną halę, i jak żyją tym wszyscy ludzie dookoła. A awans… tak to zdecydowanie najlepsze co spotkało mnie w Ostrowcu, piękne chwile, świętowanie naprawdę trwało długo. Awans nie był tak jak sobie zaplanowaliśmy, tylko dopiero po barażach ale wtedy każdy o tym zapomniał i patrzył tylko na to, że zameldowaliśmy się na pokładzie 1 ligi.

DW: Gdy nie grasz w KSZO to….? Czym żyjesz na co dzień?

MJ: Poza grą w KSZO pracuje w szkole jako nauczyciel wychowania fizycznego, prowadzę również grupę młodych chłopców, którzy chcą w przyszłości grać w piłkę ręczną. Także całe życie wokół sportu czyli robię to co lubię, a to chyba najlepsza robota.

Człowiek wielu pasji, tym razem na snowboardzie, 2003/2004 rok.

DW: Jakie są marzenia sportowe Macieja J.?

MJ: Sportowe marzenia… Chciałbym żeby w końcu KSZO wystrzeliło, zawsze nam czegoś brakuje. Personalnie zawsze wyglądamy dobrze, a jeszcze nigdy nie byliśmy w czubie tej pierwszej ligi. Myślę, że i drużynę i klub na to stać byśmy bili się o czołowe miejsca. A kto wie może bić się o awans do PGING SUPERLIGI…

DW: Poza pasją gry w piłkę ręczną, masz jeszcze inne zainteresowania związane z motoryzacją. Skąd takie zamiłowanie do "ogórków", czy znajdujesz w ogóle czas na wyjazdy swoim wymarzonym autem ?

MJ: "Kanta" bo "ogórek" to VW T1 na takiego mnie niestety nie stać, dlatego śmigam VW T3 ( na forum to poważny błąd 😀 ). Pasja do busika wynikła z innej pasji jaką jest windsurfing, śmigając nad wodę w ciepłe dni zaczęły mnie drażnić ciągłe dojazdy i powroty wiec postanowiłem, że kupię busa w którym zmieszczę deski, żagle, a przy okazji będę się mógł w nim przespać. I tak właśnie to się zaczęło. Całego busika sam wyremontowałem i wykończyłem w środku… dużo pracy naprawdę, a jednak ciągle bym coś zmienił poprawił ulepszył to taka skarbonka bez dna… zresztą jak każda pasja…

Wyjazdy oczywiście zawsze z żonką jeździmy w każdej wolnej chwili przeważnie są to jeziorka okoliczne lub GO2HEL.

Maciek wraz z idolem windsurfingu, wielokrotnym mistrzem świata Steve Allen’em.

DW: Przed zajęciem się na poważnie piłką ręczną, dowiedziałem się że zajmowałeś się również "didżejką", na ile to poważne ówcześnie zajęcie czy to tylko było hobby?

MJ: "Didżejka" do tej pory nie jest mi obca, w okresie gdzie nie ma meczów, i jest wolne w szkole czasem trafi się jakaś impreza do zagrania… teraz szykuje repertuar na wigilie drużynowąâ€Ś to nie łatwe bo bawi się 20 facetów, a zdarzały się przypadki że były i tańce, nie mogę zawieść 🙂

DW: Jesteś jednym z kilku piłkarzy pochodzących z Puław, który można powiedzieć jest kuźnią piłkarzy ręcznych. Czego brakuje w Ostrowcu abyśmy mogli dogonić Puławy?

MJ: W Puławach piłka ręczna stoi na pierwszym miejscu, każdy tym żyje, spotkać tutaj na mieście gościa w dresie Hummel nie problem. Myślę, że Ostrowiec jest na dobrej drodze do tego by mieć zaplecze pierwszej drużyny, pojawił się regularny nabór do grup młodzieżowych. Jest coraz więcej roczników zgłaszanych do ligi wojewódzkiej gdzie z powodzeniem grają ci młodzi chłopcy. Wcześniej taki rocznik był chyba od czasu do czasu… Teraz myślę, że z czasem będzie można oglądać coraz więcej wychowanków w pierwszej drużynie, widziałem jest paru fajnych chłopaków. Jedyne czego mi brakuje wśród tych chłopaków to zaangażowania w pełni, zainteresowania… Kiedyś jeśli ktoś dostał możliwość treningu z pierwszym zespołem to był pierwszy przed treningiem ostatni po treningu, a na samych zajęciach zawsze "do odciny". Ale problem nie tkwi w klubie, mieście… po prostu takie czasy są gdzie zamiast wyjść z domu wielu młodych wybiera elektronikę.

DW: Z którymi z obecnych piłkarzy znałeś się przed przyjściem do KSZO? Kilku pewnie też zawitało do Ostrowca z Twojego polecenia.

MJ: Jak wcześniej wspomniałem przychodząc do KSZO znałem większość ekipy bo graliśmy wspólnie w Radomiu. Na tą chwile z tej ekipy nie ma nikogo, bo przychodząc do KSZO chłopaków z Ostrowca nie znałem, jedynie Tomka Radowieckiego kojarzyłem z plażówki, czy opowieści chłopaków, którzy dłużej grali w Radomiu. (Tomek grał kiedyś w Radomiu )

DW: Przed przyjściem do drużyny KSZO Mateusza Antolaka, byłeś zmuszony do wyjazdów z rodzinnych Puław do Ostrowca samotnie. Jak zmienił się Twój świat od kiedy jeździcie wspólnie? Czy "Pysiu" jest dobrym kompanem do podróży?

MJ: Samotne dojazdy wydawały się dłuższe, odkąd Antollo90 zaczął ze mną jeździć trasa przebiega dużo szybciej. Mój pilot dużo opowiada, mamy sporo wspólnych tematów, zawsze podróż zaczynamy od analizy dnia… następnie Antollo90 opowiada mi jakąś ciekawostkę bądź poleci jakiś film/serial którego i tak nigdy nie obejrzę bo brak mi czasu na to, ale nie poddaje się i ciągle coś poleca. Najciekawsze w dojazdach jest to, że ani pilot ani kierowca w ogóle nie musi się martwić autem… ono już jedzie na pamięć ☺

Miłość do deski z żaglem trwa niezmiennie od wielu najmłodszych lat. Windsurfingiem zainteresował chłopca tata Leszek.

DW: Nasze strony fb często odwiedza Twój tata zapewne dumny ze swojego syna? Skąd akurat pomysł gry w piłkę ręczną? Nie jesteś piłkarzem wysokim, ale jednak wybrałeś grę siłową.

MJ: Taaaa maniak komputerowy i facebookowy heh. Tak na poważnie wydaje mi się że to naturalne. Każdy ojciec na samym początku jest dumny że przedłużył ród, a później cokolwiek byś robił to ojciec zawsze będzie dumny. Pomysł na piłkę ręcznąâ€Ś zadzwonił kiedyś do mnie wujek, że jest wolne miejsce na obóz piłki ręcznej i spytał czy chce jechać - to był piątek wieczór. Długo nie myśląc zgodziłem się na wyjazd sobota rano, i tak się zaczęło. Dwóch synów wujka grało wtedy w Azotach, Krzysiek Tylutki do tej pory gra w Głogowie, chciałem być jak oni, być piłkarzem ręcznym. W głowie już miałem jak urosnę będę grał jak oni itd. … skala wzrostu zatrzymała się tuż przed 180 cm i już w gimnazjum wiedziałem, że będę grał na skrzydle, pasowała mi specyfika tej gry. Zawsze szybko biegałem, miałem wyczucie na boisku, dobrze czułem się w kontakcie z przeciwnikiem, więc z tą grą siłową walczyłem sprytem i szybkością.

DW: Dowiedzieliśmy się, że bardzo często chodzisz do fryzjera na 8:00. Czy nie myślałeś, aby zmienić godzinę wizyt na bardziej "ludzką"?

MJ: Wynika to z braku czasu, całe dnie w szkole później wyjazd na trening wracam późno… Na szczęście moja fryzjerka nie ma tyle roboty przy mojej fryzurze co np. fryzjerka Krystiana. Wiec 8.00 u niej 8.30 już w szkole czekam na lekcje. A poza tym czasem wstać wcześniej to żaden problem. /Antollo90 nie zmienię tego/.

Na całe szczęście Maciej wybrał piłkę ręcznąâ€Ś.

DW: Jak ocenisz rosnącą konkurencję na lewym skrzydle? Pojawił się młody perspektywiczny zawodnik również na Twojej pozycji.

MJ: Kacper przyszedł z juniora wszedł w pierwszą ligę bez żadnego stresu, świetny chłopak, dynamiczny, mega skoczny, szybki. Myślę ze taka konkurencja to tylko dobro dla drużyny. Młody nie odpuści, stary tez musi zapie*****ć, o to w tym chodzi.

DW: Czy po narodzinach strony JJD, zauważyłeś zwiększone zainteresowanie swoją osobą? Urywające się telefony od fanek, zaczepki na ulicy itp.?

MJ: JJD robi świetną robotę, dla mnie samego bardzo miła inicjatywa by moim nazwiskiem promować Drużynę Wojowników. Ciężko powiedzieć jak z tym zainteresowaniem gdyż po ulicach Ostrowca tylko przejeżdżam srebrną strzałą. Jeśli chodzi o fanki to jedna cały czas wydzwania, Patrycja się nazywa i specjalnie zmieniła nazwisko by utożsamiać  się z Jeżyną 😛

DW: Zbliżają się powoli Święta czego chciałbyś życzyć kibicom w Ostrowcu?

MJ: Kibicom w Ostrowcu życzę przede wszystkim, spokojnych, zdrowych i rodzinnych świąt to jest najważniejsze. A dodatkowo życzę pociechy z Ostrowieckich Wojowników, by w nowym roku były tylko mecze zwycięskie.

DW: Maćku, na koniec życzymy Ci szybkiego powrotu do zdrowia, wielu sukcesów z Wojownikami i liczymy na wiele pięknych bramek w Twoim wykonaniu. Czego jeszcze możemy życzyć Naszemu "owocowemu piłkarzowi"?

MJ: Zdrowia, zdrowia, zdrowia, to najpotrzebniejsze u nas sportowców…

DW: Dziękujemy za rozmowę.

Awans do 1 ligi z drużyną KSZO Odlewni (trzeci z lewej).

/kszo.info/

Podziel się nim ze znajomymi:

Czytany: 1663 razy,
ostatnio: 2018-04-24 07:37:57

Skomentuj ten artykuł:

Komentarze:

  ~
   
Jeszcze nikt się nie wypowiedział na ten temat.

Powrót

Strona główna  ·  Aktualności  ·  Rozrywka  ·  Turystyka  ·  Komunikacja  ·  Gospodarka  ·  O Ostrowcu  ·  Użytkownicy  ·  Kontakt

Osób online: 123       © 99-2017 MAcSi & Redakcja       Nasze domeny: Ostrowiec Świętokrzyski · Ostrowiec Św. · Naprawa zderzaków

Uwaga! Nasza strona stosuje pliki cookies w celu zapewnienia poprawnego funkcjonowania serwisu i korzystania z naszych usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz te ustawienia zmienić wykorzystyjąc odpowiednie funkcje przeglądarki. Zamknij